02/09/2013

Dociera do mnie, jak bardzo chcę Go obok siebie w takich małych momentach. Kiedy po pokoju lata wielki, obrzydliwy owad niewiadomego pochodzenia, który chowa się gdzieś skrzętnie i czyha, aby zaatakować mnie wtedy, kiedy On mnie nie obroni, bo akurat jest Gdzieś-Nie-Na-Wyciągniecie-Ręki
Kiedy chcę zapytać o jakąś błahostkę. Kiedy nie wiem, gdzie położyłam okulary. Kiedy nie wiem, co chciałabym zjeść. Kiedy chcę coś obejrzeć nie-sama. Kiedy jakiś obcy człowiek dotyka mojej dłoni a ja chcę, żeby to były Jego palce. Kiedy ktoś coś do mnie mówi a ja tęsknię za Jego głosem. I tylko Jego chcę słyszeć. Kiedy mam położyć się do zimnego, nie-naszego łóżka i zasnąć w pościeli, która nie pachnie Jego skórą. Kiedy nie czuję spojrzeń w powietrzu, które są tylko-dla-mnie
Kiedy nigdy nie mam Go dość. 







C Z Y T E L N I C Y