03/05/2017

wicher w żaglach,

Kwiecień zafundował nam 4 pory roku w 30 dni. Całkiem niezły wynik. Szkoda, że lato okazało się smutnym primaaprilisowym żartem. Pamiętacie jeszcze ten dzień? Ja tak, bo na dworze +23 siedziałam tego dnia na uniwersytecie, wlepiając oczy w promotorkę z nadzieją, że w jakiś magiczny sposób ta obrona się jeszcze trochę odwlecze bez żadnych konsekwencji. Znaczy, że magicznie rozciągnie się czas albo cokolwiek innego. Teraz już o tym tak nie marzę i staram się w ogóle nie myśleć o obronie, bo to powoduje we mnie niekontrolowane napady paniki. Po prostu zapieprzam. I są efekty. 


Później była wiosna, zima, zima, zima, zima. Grad, deszcz, śnieg i apokalipsa. W takich okolicznościach na jakieś 4 godziny opiekunem 4 dodatkowych piesków, o czym można przeczytać TU. To zdecydowanie jest historia miesiąca.
Teraz mamy majóweczkę. I w sumie gdyby waliło śniegiem to nadal byłaby zima. Bo jest zimno. Ale na ten temat nie będę strzępić języka, bo pewnie to wiecie, bo wychodzicie z domu. A może i nie wychodzicie, bo jest zimno... nie wiem. W każdym razie ja wychodzę do domu do pracy i stąd wiem. #kochammajówkę #majówkawpracy
W kwietniu byłam w kinie na Szybkich i wściekłych chyba 8. Pojechałam tam w sumie dla towarzystwa, żeby nie siedzieć jak rozmiękła klucha w domu. Jeśli lubicie filmy oderwane od rzeczywistości, łodzie podwodne i te klimaty - to film dla was. Tylko ja przeżyłam wielkie zdziwko, bo poprzednie części podobno były równie pojechane. Nie widziałam ich więc się zdziwiłam. Jak dla mnie takie 5/10, bo tak żeby się pogapić przy wyłączonym mózgu, to wcale nie tak najgorzej.
Z dobrych rzeczy widziałam netfliksowski serial 13 reasons why. Zrobił on wokół siebie dużo zamieszania, bo dołujący i zbyt dosadny i że celebruje samobójstwo. Ja uważam, że jest dobry. Zrobił na mnie mega wrażenie. Co więcej, dałabym go obejrzeć co poniektórym gagatkom. Bo to, że jest dosadny to moim zdaniem jest jego zaleta. Piętnuje pewne zachowania, uwypukla problem. Jest przerysowany, ale co w dzisiejszym świecie nie jest. Samobójstwo nie jest jego jedynym tematem. Ja wręcz bym powiedziała, że jest tematem pobocznym. Skutkiem. I choć skutek jest ważny, ja uważam że przyczyna również. Plus: [[ super soundtrack ]]. 


Pozdrawiam was kochani,
dina



C Z Y T E L N I C Y