26/08/2013

muse dream,


Śniła mi się najdziwniejsza rzecz na świecie ever. Zwykle nie lubię zasypywać bloga moimi snami, bo to się zwykle kupy nie trzyma. Ten też się kupy nie trzyma, ale to trzeba przemilczeć, bo moja wyobraźnia przeszła samą siebie.
source

20/08/2013

jak to w świecie bywa, i dina bywa leniwa

Ok, bywa to dość poważne niedopowiedzenie. Ogarnął mnie wszechpotężny leń, który zaowocował tym, że w wakacje do tej pory zrobiłam idealnie perfekcyjne NIC. Wypożyczone książki leżą odłogiem - Lolita zwiedzała ze mną Polskę, jednakże nie zrobiłam z niej pożytku. Przeczytałam 60 stron i jak na razie nasz romansik ma ciche dni. Leży na kanapie i patrzy na mnie spode łba. No, może dziś w końcu się za coś wezmę.


Dlaczego akurat dziś? Bo dziś, po mniej więcej 3-4 tygodniach, jestem w domu na dłużej niż 30 minut. To tu, to tam, trochę mnie poniewierało po kraju. Na Podlasiu, w Wielkopolsce, to tu to tam. Na nudę nie narzekam. Chwilowo jednak mam dłuższy przystanek w domu... może na tydzień...

C Z Y T E L N I C Y